czwartek, 2 kwietnia 2009

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jakie mięciunie, słodziunie :))
Piękne są :)

--
ewa.x

wave32 pisze...

:)

Nibylandka: pisze...

Pąpon to mój idol. Bez dwóch zdań ;)

Tukee pisze...

Wave, a moja Koka umiera... Ma 14lat i prawie zero nerek. Od tygodnia codziennie chodzimy do weta na odtruwające kroplówy. Samopoczucie znacznie się poprawiło, ale nery się nie odbudują. Dziś zryczałam się straszliwie bo pani mówi, że to kwestia kilku tygodni... Mówię Ci nie wiem gdzie mam się podziać i rady szukać. To moje jedyne zwierzaczko.. :( Dobrze nam razem. Teraz zaczepia łapką i zagania do spania... taki kochany kot.

wave32 pisze...

Nibylandka - :D

Tukee - kilka dni temu minął rok, gdy nasza persica odeszła... Chorowała na tę samą chorobę, na którą cierpi teraz Twoja Kotka, więc doskonale wiem, jak to jest... i wydaje mi się, że mam prawo powiedzieć, że wiem, co teraz czujesz.... Bardzo mi przykro i ogromnie Ci współczuję...
Nasza żyła ponad 18 lat, z czego przez ostatnie pół roku była filtrowana kroplówkami... najpierw raz, potem 2 razy dziennie... robilismy je w domu, przez tyle lat nauczyliśmy się wielu rzeczy... Wiesz, teraz sobie uświadomiłem, że dotąd mam przymocowany do żyrandola haczyk, na którym wieszałem kroplówki...
Jak wiesz nerek nie da się odbudować.... :((((((((
Nam było ogromnie trudno podjąć decyzję.... bo niestety nastąpi moment, kiedy trzeba będzie zabawić się w Boga.. Nienawidzę tego, walczymy do samego końca... ale nie pozwalamy, by nasze zwierzę umierało w męczarniach. Za każdym razem, kiedy trzeba podjąć tę decyzję jest tak samo trudno i ciężko. To boli, cholernie boli...
Nam, jak myslę bardzo pomaga fakt, że mamy kilka kotów... a kiedy jeden odchodzi do Krainy Wiecznych Łowów od razu - jeśli to tylko możliwe dajemy dom kolejnemu...
Trzymaj się Tukee. Życzę Ci dużo siły.

Tukee pisze...

Dziękuję Wave za tę opowieść, smutna ale życiowa i bardzo dla mnie pomocna. W kociej sprawie muszę być gotowa na najgorsze. W poniedziałek idziemy na pobranie krwi, nawet jeśli wyniki po kuracji będą lepsze to i tak czasu zostało niewiele. Pomogę zwierzakowi na ile będę mogła ja i medycyna.

A zdjęcie piękne, ułożyły się w kocia mandalę:)
Miłego dnia :)

rachel pisze...

rewelka!!:) tulimisie!!:)

wave32 pisze...

Rachel - :)

wave32 pisze...

Nibylandka - powiedziauem Pąpąnu, irz ma fąkę! ;D
:)



(pisownia z wszech miar zamierzona :)

Anonimowy pisze...

czekaj to pąpą jest on czy ona ???
Kiedy brytyjczyk będzie ???
ewidentnie brakuje tu brytyjczyka :)))
curla

wave32 pisze...

Curla - Pąpą ma pompony :) A brytyjczyk...? no, nie wiem... pewnie kiedyś jakiś się trafi... ;)

Karska pisze...

Kogel-mogel. :)

Tukee, smutne to co piszesz.
Bardzo, bardzo Ci współczuję i wiem, jakie to trudne.

Espresso pisze...

<3 This is love :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...